Wszystkie publikowane na blogu opinie są opiniami subiektywnymi.

Szukaj na tym blogu

5 lipca 2014

Mama Coffee - kawa dla kobiet w ciąży



Dziś kilka słów o kawie, która pojawiła się na aptecznych półkach. Specjalnej kawie, bo dedykowanej przyszłym mamom- Mama Coffee. Czyli kawa dla kobiet planujących ciążę, będących w niej a także tych, co karmią piersią.
Na stronie internetowej producenta możemy dowiedzieć się, że:

Wiele smakoszek kawy z żalem rozstaje się podczas ciąży i karmienia piersią z przyjemnością picia kawy. Mama Coffee rozwiązuje tę trudność- oprócz świetnego smaku uzupełnia dietę w składniki ważne dla organizmu matki i dziecka.

Co nam sugeruje taka informacja? Że mamy do czynienia z prawdziwą kawą, a nawet zdrowszą bo spełnia wymogi stosowania u kobiet w ciąży.

Zobaczmy co wchodzi w skład tego preparatu:


  • rozpuszczalna kawa zbożowa jęczmienna
  • kompleks witamin (kwas foliowy, witamina C oraz kompleks witamin z grupy B)
Kawa zbożowa? To co z kwestią smakoszek kawy? Z tego co mi wiadomo naturalna kawa dość znacząco różni się w smaku od kawy zbożowej. Inną kwestią jest kompleks witamin. Kobiety ciężarne zazwyczaj przyjmują preparaty witaminowe regularnie, dodajmy do tego sporadyczne spożywanie produktów spożywczych co raz częściej wzbogacanych o witaminy (np. płatki śniadaniowe) oraz codzienną filiżankę Mama Coffee i przedawkowanie witaminowe mamy jak w banku.

Poza tym, czy nie zdrowiej byłoby kupić zwykłą kawę zbożową?  A zdrowiej na pewno, bo mniej chemicznych dodatków- tych odpowiedzialnych za smak "naturalnej kawy" albo w wersjach smakowych "wanilii" i "toffee. Poza tym cena na pewno będzie znacząco niższa!

Przed spożyciem preparatu skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą:-)

PRAWDA: preparat dla kobiet w ciąży
FAŁSZ: kawa!!!


1 komentarz:

  1. Dostałam próbkę Mama Coffee na szkole rodzenia. W smaku przeochyda. Zrobiłam dwa łyki i resztę wylałam. Na pewno nie jest to produkt dla osób, które lubią normalną, dobrą kawę mieloną.
    A jeżeli ktoś lubi zbożową, to dokładnie tak - lepiej wypić sobie normalną, a nie jakiś dziwny rozpuszczalny ersatz.

    OdpowiedzUsuń