Wszystkie publikowane na blogu opinie są opiniami subiektywnymi.

Szukaj na tym blogu

3 listopada 2016

Flegamina z formułą Anti-glue

źródło: conakaszel.pl

Taka ciekawostka na dziś: znany od lat na rynku lek, nagle zyskuje "nową" formułę. Czy zmienił się skład? Co to za formuła wzbogaciła syrop znany większości Polaków?

Nowa reklama Flegaminy jest całkiem przyjemna do oglądania. Mama doradza co wybrać. A to kurtkę, a to buty, a to mężowi syrop na kaszel produktywny (mokry). Ciekawszy moment pojawia się, gdy dowiadujemy się, jak lek działa. Rozrzedza wydzielinę oraz odkleja ją...dzięki formule Anti-glue. Czym jest ten magiczny dodatek, który otrzymał uroczą angielską nazwę?

Skład syropu Flegamina (miętowy oraz malinowy):


  • chlorowodorek bromheksyny 4mg/5ml

dawkowanie:

  • dzieci w wieku 7-12 lat 5ml syropu 3x na dobę
  • dzieci >12lat i dorośli 10ml syropu 3x na dobę
Uwaga u pacjentów z chorobą wrzodową żołądka lub dwunastnicy. Lek może nasilić objawy.

Bromheksyna to znany lek o działaniu wykrztuśnym, często stosowany w przebiegu przeziębienia, któremu towarzyszy objaw tzw. kaszlu mokrego. Substancja ta działa mukolitycznie, czyli upłynnia gęstą, lepką wydzielinę jaka gromadzi się w oskrzelach. Dodatkowo zwiększa się ilość wydzieliny a jej lepkość się zmniejsza. Pomaga to w oczyszczeniu oskrzeli. Lek ten nasili kaszel, jednak będzie on miał działanie produktywne, oczyszczające. Dlatego nie zaleca się stosowania Flegaminy późnym wieczorem, czy na noc, gdyż kaszlu nie uspokoi. W tym celu, jeśli kaszel mocno męczy lepiej sięgnąć po syrop przeciwkaszlowy lub powlekający, aby spokojnie się wyspać.


Ważne jest aby podczas kuracji, ale także podczas trwania przeziębienia (już od pierwszych objawów) dbać o odpowiednie nawodnienie. Dobrze nawilżone błony śluzowe to sprawny układ obronny przed patogenami. Poza tym jest to istotne dla prawidłowego funkcjonowania leku. 

Zatem powracając do ciekawej formuły Anti-glue...ktoś zdecydowanie przesadził. Czyżby potrzeba wyróżnienia, czy wybicia się w reklamie ponad inne reklamowane syropy sprawiła, iż powstało dziwne hasło, przykuwające uwagę a tak naprawdę nic nie wnoszące? To tak jakby zwykły lek przeciwbólowy zawierający paracetamol zareklamować, jako "Paracetamol z formułą anti-pain". Po co określać podstawowe działanie leku sztucznie nazwaną formułką? Mieliśmy już przykład Ibupromu z inhibitorem COX który z farmakologicznego punktu widzenia jest inhibitorem COX, A teraz mamy Flegaminę z formułą Anti-glue ;)

Podsumowując: lek dobry, znany i z powodzeniem stosowany przy kaszlu produktywnym. Reklama sympatyczna, tylko hasło głupie. Nie znajdziemy we Flegaminie wspominanej formuły, bo po prostu substancja czynna tego leku właśnie tak działa: "odklejająco" na zalegająca wydzielinę. Tylko czy "formuła odklejająca" brzmiała by równie dobrze?;) Ot, takie chwyty marketingowe.

Dla ciekawych i wnikliwych, tutaj znajdziecie odpowiedź producenta, w sprawie wspomnianej formuły:
http://mgr.farm/opinie/formula-anti-glue-czyli-o-tym-jak-celowo-wprowadzic-pacjenta-w-blad?page=1

Przed spożyciem leku skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.

Swoje ciekawe propozycje równie uroczych formuł piszcie w komentarzach;)

26 października 2016

Opokan - bez bólu przez cały dzień i całą noc

źródło: opokan.pl

Każdy rodzaj bólu, to zjawisko wpływające obniżająco na komfort naszego życia. Bodziec ten pełni funkcję ostrzegawczą, daje znać, iż coś niedobrego dzieje się w organizmie. Prawdziwym problemem jest jednak ból przewlekły, który towarzyszy wielu chorobom. Jego leczenie i zwalczanie powinno mieć miejsce pod kontrolą lekarską tak aby uzyskać maksimum korzyści przy minimalnych skutkach ubocznych. Co się stanie, gdy reklamy zaczną przekonywać, iż przewlekły ból można pokonać samemu? Czy będzie to bezpieczne dla pacjenta?



Z lekiem Opokan możemy zaznajomić się regularnie wraz z nowymi odsłonami reklam. Przesłanie jest jedno. Osoba w podeszłym wieku, na skutek bóli reumatycznych ma problem z codzienną aktywnością. Zwykłe zajęcia, takie jak podlewanie kwiatów, zakupy czy zabawa z wnukiem stają się niemożliwe bądź ograniczone przez odczuwany w stawach ból. W tym wypadku sprawę rozwiązuje lek. Zażycie 1 tabletki na dobę sprawia, iż życie na powrót staje się kolorowe, ciężkie sprawunki czy podnoszenie wnuczki można wykonać bez zastanowienia, a wejście na drugie piętro po schodach odbywa się z uśmiechem i niemal biegiem. Do następnej porcji leku…

Skład leku Opokan:

·         Meloxicam, w dawce 7,5mg w 1 tabletce


Meloxicam to niesteroidowy lek przeciwzapalny, będący selektywnym inhibitorem COX-2. Wykazuje silne działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe. Lek wskazany jest do stosowania w chorobach zwyrodnieniowych kości i stawów w przebiegu reumatoidalnego zapalenia stawów a także w zesztywniającym zapaleniu stawów kręgosłupa. Substancja ta przeciwwskazana jest u osób z owrzodzeniami w obrębie przewodu pokarmowego a także w wypadku ciężkiej niewydolności serca czy nerek. Należy zachować ostrożność przy stosowaniu meloxicamu w przypadku schorzeń żołądkowo-jelitowych, nadciśnienia tętniczego, astmy.


Jako farmaceutka mam mieszane uczucia do omawianej reklamy. Jej dobrą stroną jest informacja jaką otrzymuje pacjent: są preparaty, które są w stanie zwalczyć ból stawów i kości.  A jakie widzę negatywy? Treści skierowane są głównie do osób w wieku podeszłym. Wiele z nich już zmaga się z chorobami podstawowymi takimi jak na przykład nadciśnienie. W takich wypadkach branie bez konsultacji dodatkowego leku może być ryzykowne, ze względu na potencjalne interakcje. Ponadto, przekaz reklamowy może sugerować, iż lek można stosować w terapii długotrwałej, a charakterystyka produktu wyraźnie podkreśla czas terapii maksymalnie na 7 dni bez konsultacji z lekarzem. Kolejne ryzyko to właśnie wizyta u lekarza, podczas której pacjent na swoją dolegliwość bólową dostanie preparat na receptę. Jeśli nie da znać, iż już zażywa preparat bez recepty ,w tym wypadku omawiany Opokan , może dojść do zdublowania substancji czynnej czy też zażywania na raz dwóch leków przeciwbólowych co może zwiększyć ryzyko wystąpienia objawów niepożądanych.


Powyższa reklama to piękny przykład magii reklamowej, gdy po jednej tabletce pacjent do tej pory ograniczony ruchowo nagle może w przenośni przenosić góry. Wiele dolegliwości kostno-stawowych wymaga od pacjentów pewnego oszczędzania się, a także zrezygnowania z dźwigana ciężkich rzeczy. Dlaczego zatem w większości to właśnie takie reklamy wręcz pokazują, iż wszystko jest możliwe, od przekopania działki po dźwiganie dużych wnuków. Zazwyczaj ból stawów czy kości zmniejszają aktywność ruchową pacjenta, a co za tym idzie pewne partie mięśni stają się co raz słabsze. Nagła akcja dźwigania, w wyniku zadziałania tabletki przeciwbólowej, może doprowadzić po prostu do nowej kontuzji albo pogorszenia stanu leczonego schorzenia. 

Mierzmy siły na zamiary i szanujmy swoje zdrowie. Może czasem warto jednak zrobić mniejsze zakupy, na drugie piętro wejść z przerwą a dźwiganie ciężarów najzwyczajniej w świecie sobie darować? Ból po tabletce może znika, ale czy problem w wyniku, którego się pojawił także znika?

Przed spożyciem leku skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.

22 września 2016

Rutinacea med - polecana przez lekarzy

źródło: aptekaeskulap.com

Nie ma osób, które by z przyjemnością witały przeziębienie. Oglądając bieżące reklamy przekonamy się, iż możemy co raz szybciej maskować niechciane objawy, albo także…blokować przyczynę przeziębienia – wirusy. Tak w każdym razie wygląda obecnie myśl przewodnia kampanii reklamowych. Wśród znanych i lubianych mniej lub bardziej preparatów, pojawiła się nowość z licznej rodziny produktów, Rutinacea med. Podobno nowinka zapobiega wnikaniu „zarazków” do organizmu i hamuje ich rozwój. Skoro mówimy o przeziębieniu, czy jest szansa, że omawiana nowość ma w składzie substancję przeciwwirusową? Do tej pory związki o takim działaniu spotykane były jedynie w lekach, także tych bez recepty (np. Neosine). Tutaj mamy wyrób medyczny. Czyżby substancja lecznicza była główną składową Rutinacei med?



Ta reklama to niestety kolejna sytuacja, w której widzimy prawdziwego lekarza zamiast aktora. Bardzo nie lubię opisywać takich akcji, gdyż biorąc pod uwagę kwestię etyczne zarówno lekarze jak i farmaceuci nie powinni się pojawiać nawet obok planu zdjęciowego takich spotów. Nie mam nic przeciwko, aby czuwali merytorycznie nad treścią, jednak wykorzystanie ich wizerunku źle wpływa na zaufanie do całej grupy zawodowej.
Sama reklama to monolog pani doktor, która odziana w elegancji biały fartuch wyjaśnia, co poleca swoim pacjentom w okresie grypy i przeziębienia – to, co sama stosuje. Dzięki prostemu diagramowi dowiadujemy się, iż Rutinacea med chroni całe ciało przed wnikaniem szkodliwych zarazków oraz powstrzymuje ich rozwój. Wszystko to prowadzi do pięknej wizji przyszłości – Rutinacea med pozwala uniknąć infekcji dróg oddechowych oraz pozbyć się pierwszych objawów choroby. Pacjenci, którzy stosują preparat szybciej powracają do zdrowia i cieszą się większą odpornością na zachorowania. Brzmi super? Oczywiście, że tak. Kto by nie chciał spróbować cudownego „leku”, który uchroni przed przeziębieniem? Dlaczego to tyle trwało, aby wymyślić coś tak skutecznego, dzięki czemu problem przeziębienia po prostu znika?!

Skład wyrobu medycznego Rutinacea med:

  • ·         Wyciąg suchy z czystka
  • ·         Kwas L-askorbinowy
  • ·         Rutozyd
  • ·         Substancje pomocnicze

Dawkowanie: dorośli oraz dzieci od 6 roku życia 2 tabletki do ssania cztery razy dziennie; produkt nie jest przeznaczony do długotrwałego stosowania

Rutozyd oraz witamina C to standardowy skład preparatów z serii Rutinacea. Brak substancji przeciwwirusowej, zatem cudowne właściwości powinny zależeć od czystka. Roślina ta zawiera polifenole (kwas elagowy i galusowy), które są to dużymi cząsteczki, posiadającymi zdolność do tworzenia kompleksów z białkami. Dzięki temu mogą połączyć się np. z mikroorganizmami jak i z naszymi komórkami w celu utworzenia ochronnej warstwy. Związki te najczęściej stosowane są w dolegliwościach jelitowych (biegunka) a także w schorzeniach skóry i błon śluzowych. W momencie gdy wspomniane polifenole będą w naszej jamie ustnej (preparat jest w formie do ssania), to faktycznie wtedy będzie to pewien rodzaj ochrony. Aby nie zniszczyć tej bariery, po zastosowaniu tabletek należy zachować odstęp pół godzinny od jedzenia i picia.


Najbardziej intryguje mnie jednak kwestia stosowania przy pierwszych objawach choroby. Czy da to dobry rezultat? Ból gardła świadczy, iż do infekcji już doszło, i to jakiś czas temu. W niektórych przypadkach mogły minąć 3 dni, a przez ten czas wirusy swobodnie mnożyły się w naszym organizmie. Mogły na przykład wniknąć przez nos, a tam ze spływającą wydzieliną po tylnej ścianie gardła właśnie dotrzeć do niego. Co zatem da zastosowanie takich tabletek wtedy? Myślę, że wtedy wykażą one bardziej działanie „powlekające” i osłaniające na małe ubytki w błonie śluzowej w gardle, powstałe podczas infekcji wirusowej. Pomocniczo zadziała aby nie doszło do nadkażenia bakteryjnego. Jednak raczej nie zabezpieczy całego ciała przed wszystkimi zarazkami, jak sugerowałby to diagram Pani doktor. Oczywiście polifenole będą wywierały wpływ na cały organizm, jednak najlepiej aby były przyjmowane regularnie. Poza tym na odporność wpływa wiele innych czynników. Nawet te związki nie zdziałają cudów u osób przepracowanych, niedosypiających i na kiepskiej diecie.

A zastosowanie w celu zapobiegania przeziębieniom? Biorąc pod uwagę, że wirusy wnikają nie tylko przez jamę ustną ale i przez nos, trudno powiedzieć czy preparat da taką ochronę jak sugeruje reklama. Sezon przeziębieniowy trwa stosunkowo długo, zatem przydałoby się zastosowanie takich tabletek regularnie i długotrwale. Producent zaznacza jednak wyraźnie, iż preparat nie jest przeznaczony do długich kuracji. Jaki z tego wniosek zatem? Rutinacea med nie jest niestety cudownym środkiem, który sprawi, iż problem przeziębienia zniknie. Jedno opakowanie starczy jedynie na prawie 4 dni kuracji, a jesień i zima trwa znacznie dłużej. Może zatem warto sięgnąć po samą herbatę z czystka? Widzę same zalety. Odpowiednie nawodnienie do podstawa sprawnego funkcjonowania błon śluzowych, czyli naszej naturalnej bariery ochronnej przez patogenami. Zawarte w czystku polifenole korzystnie wpłyną na ochronę gardła, a ich działanie antyoksydacyjne przyniesie korzystne efekty dla całego ciała. Ograniczeń w stosowaniu nie ma. Nic tylko korzystać.

Przez spożyciem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.



13 września 2016

Medigestan szybki sposób na trawienie

źródło: aflofarm.pl

Do licznego grona preparatów na trawienie dołączyła nowość. W dziale zdominowanym przez tabletki i herbatki po które chętnie sięgamy zwłaszcza przy okazji świąt i innych uroczystości rodzinnych obfitujących w smakołyki, ciężko przebić się z czymś innowacyjnym. W tym wypadku myślę, że producentowi udało się to zadanie. Od pierwszego obejrzenia spotu reklamowego, jestem zaintrygowana tabletkami do ssania Medigestan. Czy nowe okaże się lepsze od starszych, sprawdzonych specyfików? I czy działa faktycznie tak szybko? Najważniejszą kwestią pozostaje jednak dylemat: czy przy okazji uczty zdać się na umiar czy sięgnąć po doraźną pomoc, w tym wypadku w postaci do ssania?



W reklamie, przy suto zastawionym stole, starszy pan żali się, że przesadził z karkówką. Chyba czas na środek na trawienie. Siedząca po jego prawej stronie pani sugeruje Medigestan, który akurat ma pod ręką. Ciekawe okazuje się tłumaczenie a także prosta demonstracja przy pomocy szklanki, kostek cukru i wody, obrazująca, dlaczego wybór tabletki do ssania jest w tym wypadku lepszy. Zwykła tabletka, według pani, to jak wrzucenie kostki lodu do kostek cukru, gdzie szklanka obrazuje nasz żołądek. Takie rozwiązanie trwa długo, bo tabletka (lód) musi się rozpuścić, aby uwolnić substancje działające. A jak jest z tabletką do ssania? Trafia do żołądka już w formie rozpuszczonej. Tutaj następuje efektowne wlanie wody do szklanki, a cukier, czyli zalegający pokarm po prostu znika.

Skład preparatu Medigestan, w 1 tabletce:

  • ·         Wyciąg z liści mięty pieprzowej 40mg
  • ·         Proszek z owoców opuncji figowej 30mg
  • ·         Wyciąg z kłącza imbiru 5mg
  • ·         Wyciąg z ziela tymianku 5mg
  • ·         Wyciąg z porostu islandzkiego 30mg

Dawkowanie: osoby dorosłe do 3 tabletek na dobę.

Przyglądając się składowi preparatu, trudno nie zgodzić się, iż zawiera sprawdzone w działaniu wyciągi ziołowe. Liście Mięty o działaniu żółciotwórczym, rozkurczowym i wiatropędnym. Tak samo kłącze Imbiru, znajduje zastosowanie w bólach brzucha, działa przeciwskurczowo oraz żółciopędnie. Ziele tymianku, oprócz działania wykrztuśnego stosowane jest jako surowiec rozkurczowy i antybiotyczny. Ciekawa jest tutaj obecność porostu islandzkiego. Wyciągi z tego surowca bardziej znane są z dolegliwości związanych z przeziębieniem i nieżytem gardła. Ze względu na zawartość licznych polisacharydów, częściej porost stosowany jest w preparatach przeciwkaszlowych, powlekających gardło czy wykrztuśnych. Okazuje się, iż tarczownica islandzka to także surowiec gorzki. Takie właściwości wykorzystuje się przy braku łaknienia. Substancje te aktywują pracę żołądka, powodując zwiększoną produkcję jego „soku”. Jako, że surowce gorzkie z racji nazwy nie cechują się najlepszym smakiem, wymagana jest w preparacie obecność opuncji figowej czy mięty w celu skorygowania smaku. Pan w reklamie wyraźnie podkreśla, iż tabletka jest smaczna, zatem „corrigens” spełniło swoją rolę.


Skład jest interesujący i bogaty. Ciekawi dodatek porostu islandzkiego, jednak jak najbardziej w tym przypadku jest zasadny. Tylko czy przedstawiony prosty schemat szybkiego trawienia jest prawdziwy? Czy po jednej tabletce do ssania, żołądek wytworzy tyle soku, że tłusta karkówka magicznie się rozpuści? Niestety nie. Co prawda w żołądku obecne są enzymy trawiące białko oraz przy pomocy lipaz rozpoczyna się wstępny etap trawienia tłuszczy, jednak przed karkówką jeszcze daleka droga by zostać rozłożoną na czynniki proste. Nie pomaga także fakt, iż zalegający posiłek był ciężki i tłusty. Zatem nie da się tak prosto aktywować pracy żołądka aby szybko dopomógł nam w klasycznym przejedzeniu się. Jednak najlepsze pada na końcu. U pana tabletka zadziałała tak szybko, że już sięga po dokładkę. Cóż, umiaru, będącego najlepszym remedium w składzie nie znajdziemy…

Doraźne sięganie po preparaty ułatwiające trawienie nie stanowi problemu. Jednak, gdy nie potrafimy się bez nich obejść, kwestia ta wygląda zupełnie inaczej i powinna zmusić do refleksji. Nadmiar jedzenia też może zaszkodzić zdrowiu.

Przed spożyciem preparatu skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.

2 sierpnia 2016

Obstilax - poczuj się lekko


źródło: znamlek.pl


Sezon wakacyjny oprócz odpoczynku może przysporzyć także pewnych dolegliwości. Jedną z nich są zaparcia. Wstydliwa kwestia, która może wynikać ze zmiany klimatu, diety, za małej aktywności fizycznej czy niedostatecznego picia wody. Nowy suplement diety podobno jest lepszy niż inne preparaty, do których organizm się przyzwyczaja. Czerwona lampka zaświeciła mi się, gdy padło słowo: naturalny....

Pani w średnim wieku opowiada, jak na skutek zaparć czuje się ociężała a jej komfort życia wyraźnie zmalał. Stosowała wiele preparatów, ale organizm się do nich przyzwyczajał. Ale znalazła nowość, zawierającą dwa składniki aktywne, które w NATURALNY sposób wspiera funkcjonowanie jelit i ułatwiają wypróżnianie.



Skład preparatu Obstilax:


  • ekstrakt standaryzowany z rzewienia 200mg
  • ekstrakt standaryzowany z senesu 200mg

dawkowanie: 1 tabletkę popić 1/2 szklanki wody raz na dobę. 

Oba surowce roślinne posiadają substancje czynne zwane antrazwiazkami. Grupa ta posiada działanie przeczyszczające. Po podaniu doustnym, gdy trafią już do jelita grubego, pod wpływem między innymi  naszej flory jelitowej ulegają przekształceniu do form aktywnych. Ich działanie polega na...drażnieniu ścian jelita. W wyniku tego nasila się perystaltyka, a także zwiększa się wydzielanie wody do światła jelit. Ułatwia to przesuwanie i upłynnienie zalegającej zawartości. Od wzięcia tabletki na efekt trzeba czekać około 8-10 godzin. Zazwyczaj najlepiej zażyć preparat na noc.

Bardzo mi się nie podoba, że w suplemencie diety występują właśnie te wyciągi roślinne, A reklama w moim odczuciu najzwyczajniej wprowadza w błąd. Z jednej strony akcentowanie faktu, że inne preparaty uzależniają, następnie zachwycanie się nad "naturalnym" działaniem nowości i sugerowanie, że jest lepsza....cóż, po prostu nie jest. Działa tak samo, jak właśnie te uzależniające, przyzwyczajające jelita. Jakoś reklamy zapominają wspomnieć, że preparaty między innymi na bazie senesu stosuje się doraźnie! Czym grozi dłuższe stosowanie? Tym, że będzie trzeba co raz więcej takich tabletek brać, aby wywołać efekt, aż dojdzie do stanu, gdy bez tabletki nic nie zadziała. Klasyczne uzależnienie, które może mieć wiele negatywnych skutków.

Inna kwestia to fakt, iż antrazwiązki mogą powodować przekrwienie narządów miednicy mniejszej. Są przeciwwskazane u kobiet w ciąży, karmiących piersią oraz w trakcie miesiączki. Nie powinny być stosowane u pacjentów stosujących leki przeciwarytmiczne oraz glikozydy nasercowe. Dodatkowo substancje te mogą przyczynić się do obniżenia stężenia potasu, Dlaczego więc są w suplemencie diety?! Zwłaszcza, że problem zaparć dotyczy także osób starszych, stosujących wiele leków. Z przekazu reklamowego mogą wywnioskować, iż ten wybór jest dla nich bezpieczniejszy.

Podsumowując: naturalne nie zawsze jest dobre. Niestety. Brzmi dobrze, ale czasami te naturalne substancje też mogą nam zaszkodzić. Co zatem stosować na zaparcia? jeśli problem jest doraźny, warto:


  • pić więcej wody, np. 1-2 szklanki dodatkowo
  • pić codziennie siemię lniane mielone (jeśli stosujemy jakieś leki regularnie, należy zachować wtedy odstęp 4 godzin pomiędzy nimi a siemieniem lnianym)
  • zastosować syrop z laktulozą
  • zrobić kurację probiotykami
A dopiero na samym końcu sięgnąć po preparaty zawierające senes, rzewień, aloes czy korę kruszyny. I to jeśli już, to po takie mające status leku. A jeśli problem jest bardziej skomplikowany, należy się udać do lekarza.

Przed spożyciem skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.