Od niedawna na apteczne półki zawitał nowy preparat. Z miejsca wzbudził duże zainteresowanie pracowników aptek jak i chętnych pacjentów. Dodatkowo dopomogła prężna kampania reklamowa. O czym mowa? O nowym dietetycznym środku spożywczym specjalnego przeznaczenia medycznego - Restonum na zespół niespokojnych nóg.
Brzmi tajemniczo, nawet dla wtajemniczonych. Po przeczytaniu wiadomości z mądrych źródeł co nieco mogę już napisać na ten temat:-)
A więc słów kilka na temat samej dolegliwości. Zespół niespokojnych nóg, to inaczej choroba Willkis- Ekbom'a. Schorzenie dotyczy około 5% ogółu społeczeństwa, a w wieku > 65lat, procent pojawiania się wzrasta nawet do 10. Do objawów zaliczamy:
- Niekomfortowe odczucia w nogach, które wręcz zmuszają do ruszania nimi
- Symptomy nasilają się nocą, podczas spoczynku
- Dolegliwości zmniejszają się po ruszaniu nogami
Brzmi dziwnie, ale jest poważne. Jest to choroba neurologiczna. Wykazano trzy hipotetyczne przyczyny takich dolegliwości:
- niedobór żelaza w mózgu
- niedobór dopaminy w mózgu
- uwarunkowania genetyczne
A jak wygląda leczenie? Jak dotąd nie wynaleziono leku na to schorzenie. jeśli chodzi o pierwszą przyczynę czyli brak żelaza w mózgu. Sprawa niestety nie jest prosta. Okazuje się, że możemy mieć normalny poziom żelaza we krwi, a w mózgu może być niższy. Inny fakt to istnienie granicy krew-mózg, która nie przepuszcza wszystkich substancji do centralnego układu nerwowego. Zatem podwyższenie poziomu żelaza może nie być prostą sprawą.
W leczeniu stosuje się żelazo, leki zwiększające stężenie dopaminy w mózgu (m.in stosowane w leczeniu choroby Parkinsona), leki uspokajająco-nasenne.
Przejdźmy do naszego preparatu Restonum.
Skład Restonum:
- L-asparaginian magnezu
- węglan magnezu
- fumaran żelaza
- witamina c
- witamina b6
- witamina b12
Cały spot reklamowy mówi o zespole niespokojnych nóg (jak widać po składzie, tylko żelazo ma coś wspólnego z tematem), a na opakowaniu mniejszym drukiem: "w stanach zaburzenia gospodarki żelaza i magnezu i ich niedoboru oraz w przebiegu wtórnej postaci RLS- zespół niespokojnych nóg".
Czyli de facto lekarstwo dla anemików oraz dla ogółu społeczeństwa (młodych,starych, aktywnych, zestresowanych, schorowanych,pracujących etc.), a dopiero potem dodano intrygujący dodatek, który nie jest taką prostą sprawą do leczenia.
Słów kilka o składzie. Poszczególne składniki są dobre. Zarówno źródło magnezu jak i żelaza. Zastanawia mnie tylko ten węglan magnezu...po co to tam? Ani się nie wchłonie, ani...no właśnie, jak ktoś się nie zna, to stwierdzi, że dwa związki magnezu zawsze lepsze niż jeden;-)
Witamina C pomaga we wchłanianiu żelaza, a B6 we wchłanianiu magnezu. Tylko jest jeden szkopuł. I to ważny dość. Jeśli mamy preparat w którym jest żelazo i coś. To zawsze wygra żelazo. Co to oznacza w praktyce? Nasz organizm wchłonie żelazo a całą resztę odrzuci. Zatem połączenie jest co najmniej bez sensu. Co z tego, że dobre składniki, jak za dużo pożytku z nich nie będzie?
Podsumujmy to wszystko. Schorzenie poważne, reklama sugestywna. A efekt? Do apteki przychodzą starsze panie prosząc o taki "lek" z reklamy. Ten co facet się tak kręci w łóżku, a potem bierze tabletkę i przesypia spokojnie noc. Drogie Panie, preparat Restonum nie działa nasennie:-)
Nie będę dziś robić prawdy i fałszu, bo uważam, że nie można się odnieść do takiej przypadłości w tych kategoriach. Temat intrygujący i w sumie jestem ciekawa czy preparat zadziała czy też nie...
Przed spożyciem preparatu skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą;-)
źródło:
