Wszystkie publikowane na blogu opinie są opiniami subiektywnymi.

Szukaj na tym blogu

5 października 2018

Leksykon naturalnych surowców leczniczych

                                                                 źródło: własne.


Są książki, które po prostu stają się obowiązkowym elementem domowej biblioteczki. W styczniu tego roku (tj 2018) po raz pierwszy usłyszałam, że trwają pracę nad tą konkretną pozycją. Już wtedy wiedziałam, że koniecznie muszę ją mieć!

Obecny świat suplementów diety, to co raz bogatsze składy a w nich mniej lub bardziej znane wyciągi ziołowe. Co raz częściej producenci sięgają po surowce typowe dla innych systemów lecznictwa niż Medycyna Zachodu. W ten sposób na apteczne półki przywędrowały substancje typowe dla Ajurwedy czy Tradycyjnej medycyny chińskiej. Nie ma co ukrywać, że wiedza na temat ziołolecznictwa w Europie, choć bogata, skupia się na ograniczonej ilości surowców roślinnych, a zdobycie rzetelnej wiedzy o surowcach rzadkich, pierwszy raz pojawiających się na rynku jest mozolna i trudna. Dlatego ta pozycja jest taką perełką dla wszystkich poszukiwaczy, takich jak ja (ale nie tylko), którzy poszukują sprawdzonych informacji na temat konkretnych surowców użytych w różnych suplementach diety i nie tylko.

Internet to teraz podstawowe źródło wiedzy,z której korzysta wiele osób. Jednak nie zawsze informacje na jakie trafiamy są prawdziwe, sprawdzone czy poprawne merytorycznie. Dlatego nie zapominajmy o książkach i o ogromie pracy, jaką autorzy włożyli w zebranie materiału i jego opracowanie.

                                                                   źródło: własne.

Leksykon polecam każdemu zainteresowanemu tematem ziołolecznictwa, suplementów diety oraz Ajurwedy. Metoda ta zyskuje na popularności, jednak nie zawsze osoby stosujące ajurwedyjskie preparaty mają świadomość, co wchodzi w ich skład i jak poszczególne składniki oddziałują na organizm. 

Polecam w szczególności farmaceutom i lekarzom ale także wszystkim osobom zainteresowanym tematem.

Pozdrowienia dla autorów, w szczególności dla pana Zbigniewa, który wielokrotnie pomagał mi w opracowywaniu niektórych wpisów, jakie pojawiły się na blogu. Posty te nie powstałyby, gdyby nie informacje zebrane pracowicie przez autorów Leksykonu. 

Polecam,

Pogromca Reklam Farmaceutycznych 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz